Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Co zostało wybudowane na terenie dworca PKSu w Wąsoszu?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: kemot
« dnia: Wrzesień 11, 2010, 15:30:48 pm »

Słaj na raj! Jrstem w plecy i to nie mało! Jeśli chodzi o skargę do US to trzeba zrobić to oficjalnie, co wiąże się jednoznacznie z podaniem nazwiska, a nie stać mnie na przeprowadzkę ba pani się na dziecko uwzięła. Co w tej sprawie robi dyrekcja???
Wysłany przez: kuśka
« dnia: Wrzesień 08, 2010, 20:23:51 pm »

niektórzy to potrafią zorganizować Sobie raj :-)
Wysłany przez: bee
« dnia: Wrzesień 08, 2010, 11:24:44 am »

Do Urzędu Skarbowego zgłosić, że kupiłeś i nie dostałeś żadnego rachunku (paragon, faktura)   :wink:
Wysłany przez: marcin
« dnia: Wrzesień 07, 2010, 20:07:46 pm »

To co się dzieje z podręcznikami w szkołach to jakaś paranoja. Czy naprawdę tak zmienia się materiał? A dorabianie nauczycieli przy tej okazji jest amoralne. Karta nauczyciela na to zezwala?
Wysłany przez: kemot
« dnia: Wrzesień 07, 2010, 07:26:43 am »

Czy nauczyciel ma prawo sprzedawać w szkole podręczniki? Z tego co się orientuję to chyba na pewno nie, a to robią. Moje dziecko otrzymało od pewnej pani nauczycielki przed wakacjami karteczkę o możliwości zakupu podręczników językowych u nauczyciela. Skusiłem się. Podręcznik kosztował jak w każdej innej księgarni (sprawdziłem) a nawet i drożej. Pal siedem, moja strata po raz pierwszy. Starałem się o stypendium socjalne, gdyż wydawało mi się,że mi się należy i poszedłem z prośbą o wystawienie faktury na ten podręcznik. Oczywiście bez zdziwienia faktury nie dostałem,(moja strata po raz drugi) bo jak? Jeśli ktoś robi "biznesa" na wpół legalnie, to na 100 % faktury nie wystawi. Nie będę wspominał o zarombaście długich terminach na dostarczanie dokumentów potrzebnych do stypendiów. Inne gminy powiatu dużo wcześniej wiedziały o tym co ile i dlaczego nie wspominając kiedy, a u Nas pani z podstawówki zajmująca się tymi sprawami na dwa tygodnie przed końcem wakacji umyka na urlopik, a inni nic nie wiedzą bo nie są kompetentni w tych sprawach. Taka ameryka !!!