Autor Wątek: Dzisiejsze kazanie  (Przeczytany 7677 razy)

marcin

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« dnia: Maj 21, 2006, 20:01:44 pm »
Ksiądz proboszcz na kazaniu zadał nam dwa pytania.
1. Czy powinniśmy oglądać film "Kod Leonarda.."?
2. Dlaczego obecnie tak wiele mówi się o współpracy księzy z UB/SB?

Nim odpowiem co o tym myślę, chciałem zauważyć, że rzadko kościół, tak szybko i bezpośrednio odnosi się do konkretnej sprawy. To chyba ważne sprawy...

Odnośnie pierwszego pytania.
Czytałem książkę jak wiele osób. To poprostu wciągająca historia literacka.Jej magnetyzm polegana tym, że rzeczywistość miesza się z fikcją. Co dziwne, książka nie wzbudziła większych kontrowersji, a zakładam (nie oglądałem filmu), że jako pojemniejsze medium więcej rozwodzi na temat ruchu masońskiego, gnostyków i kacerzy. Dlaczego więc film jest przedmiotem ataku? Bo film trafi do szerszego odbiorcy, mniej "wymagającego". Kościół zakłada, że wie lepiej co jest dla nas dobre. Narzuca nam pewne poglądy na określone sprawy. A przecież tylko my sami odpowiadmy za swoje życie przed Bogiem. Na Sądzie Ostatecznym nikt nie będzie mógł się powołać, że zrobił coś źle, ale zaaprobatą kościoła. Każdy ma własne sumienie i nim powinien się kierować w ocenie. Kościół już nie raz się mylił, a zapłacą za to ci, którzy nie usłuchali głosu Boga. Książka rzeczywiście podważa dogmaty nauki chrześcijańskiej, ale ich nie wyśmiewa. Relatywizm jest dużym problemem dla nauki kościoła, który jest jak opoka. Proboszcz mówiąc, że film wyśmiewa naszą wiarę, wzbudził bardzo negatywne uczucia...
Wydaje mi się, że środowiska kościelne przeniosły akcenty z oskarżenia hierarchiii kościelnej i Opus Dei (których jest wiele w książce[fikcja literacka?])na wątek podważania dogmatów naszej wiary. Wyśmianie herarchii jest dla wierzącego mniej bolesne niż wyszydzenie jego wiary. W obecnych czasach siła kościoła opiera się na jego autorytecie moralnym. Duszpasterz nie powinien popełniać błędów, a papież jest nieomylny. Każdy kto głosi, że jest inaczej staje się wrogiem. Dla przykładu moja babcia sama dziś zaczeła dyskusję o "Kodzie..." choć nie była w kościele, ale zakodowano jej poprzez "fale eteru", że film to ogromne zło. Pożyczyłem też od niej  "Nasz Dziennik", bo był na ten temat dwustronnicowy artykuł. Chciałem go przeczytać, tylko po co? Ktoś kto nie widział i nie czytał wygłasza sąd, mogę więc postąpić podobnie.

Drugie pytanie wiąze się z pierwszym, spójrzcie. Czy zaufalibyście księdzu, który okazałby się agentem bezpieki? Nie sądzę, taki ksiądz podważa autorytet moralny hierarchii kościelnej i kościoła. Osłabia go. Prawda jest niestety smutna, na zachodzie europy kościół przechodzi kryzys, chyba tylko w Polsce jest tak wielu, procentowo w stosunku do całej populacji, katolików i powołań kapłańskich.
Dlaczego dopiero teraz po 15 latach mówi się o współpracy księży z SB? To proste, bo wcześniej o tym nie mówiono. Napewno jest też w tym element politycznej walki. Jeśli jednak część kościoła właczyła się czynnie do życia politycznego, to teraz muszą przyjąć brudne zasady rządzące w tym zwyrodniałym półświatku.  

Nadstawmy drugi policzek, zamiast zaciskać pięść. W oczach Boga jesteśmy jednym, jego dziećmi.

Jesli ktoś to przeczytał to gratuluje.
Szczęść Boże.



Biedronk@

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 22, 2006, 13:23:19 pm »
Nie słyszałam kazania.. "ale po co". Kościół chyba nie wierzy w wiarę swoich wyznawców. Z góry założył, że jesteśmy głupi i słabi i naiwni. Na ksiązkę nikt nie reagowoł bo przecież powszechnie wiadomo , że w Polsce się książek nie czyta. Film polecam, zwłaszcza fanatykom religijnym... Trochę fikcji w życu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Ps. Co do sumienia Panie Marcinie, to mordercy też je ponoć mają... Biedronka

Ferret

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 22, 2006, 14:15:32 pm »
Kazania nie słyszałem , więc sie nie wypowiem, ale jeśli chodzi o reakcje Kościoła na ten i nie tylko film to: Kościół zawsze rościł sobie prawo do jedynie słusznej prawdy. Tak jak napisał Marcin, każdy kto myślał inaczej stawał sie wrogiem. Wielu zginęło za to na stosach. Wierni mają ślepo wierzyć , a nie myśleć . Zresztą odejście od tej zasady może mieć wpływ na stan posiadania Kościoła , więc to zrozumiałe. Własnie dlatego Kościół swego czasu wprowadził kare śmierci za czytanie Pisma Swiętego przez świeckich (nie wolno było mieć Bibli w domu), czy Indeks Ksiąg Zakazanych.
Mnie tylko dziwi , że Kościół nie zauważa, iż jego protesty są najlepszą reklamą jaką moga sobie wymarzyć twórcy (przeciwko książce Watykan tez protestował, tylko nie tak głośno, blokuje i to nawet skutecznie dystrybucje kreskówki Papetown). Przecież tak naprawde działa wbrew sobie.

A jeśli chodzi o agentów. No cóż . Pełno tego teraz w mediach. No, ale jak sie nie umie zapewnić chleba to może chociaż igrzyska starczą.
 Denerwuje mnie to. Ja nie chce żyć przeszłością . Nikt tym brzucha nie napełni. Interesuje mnie przyszłość. Prawdy o tamtych czasach i tak sie nie dowiem. Jest za wcześnie. Za dużo emocji i zbyt wiele tajnych dokumentów. Nie dajmy sie zwariować i pamietajmy chociaż , że nie wszyscy współpracowali bo chcieli. I nie nam ich oceniać (a gdzie sie podziało chrześcijańskie przebaczenie?) . Zrobi to Historia. A my zajmijmy sie sobą i pilnujmy abyśmy mogli bez wstydu w lustro spoglądać.

Pozdrawiam.

Anonymous

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 22, 2006, 14:47:29 pm »
Cytat: ""Ferret""
I nie nam ich oceniać (a gdzie sie podziało chrześcijańskie przebaczenie?) . Zrobi to Historia. A my zajmijmy sie sobą i pilnujmy abyśmy mogli bez wstydu w lustro spoglądać.


Popieram w 100%

morgana

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 22, 2006, 21:44:38 pm »
Tyle hałasu o niewiele wartą książkę i jeszcze mniej wartościowy film. Czasami lepiej przemilczeć, niż podejmowac bezwartościową dyskusję, jaką niepotrzebnie podjął Kościól. Tylko reklamę zrobił Brownowi. Podobno jest ogromne zapotrzebowanie na ten kiczowaty bestseller.

Posłaniec

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 23, 2006, 18:24:55 pm »
Książkę przeczytałem.Niestety w wersji angielskiej i prawie nic nie zrozumiałem.Film cóż dość ciekawy ,ale na pewno nie pójdę do kina by obejrzeć go na dużym ekranie.
Jeżeli ktoś chce obejrzeć go w kinie to tylko na pusty żołądek.

akaczon

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 23, 2006, 23:04:30 pm »
Cytat: ""Posłaniec""
Książkę przeczytałem.Niestety w wersji angielskiej i prawie nic nie zrozumiałem

  n14 A jakaż to była tego przyczyna ??? smiles20

Posłaniec

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 24, 2006, 00:16:56 am »
cóż byłą dostępna tylko wersja angielska na mułku.W bibliotece cóż bardzo dawno nie byłem.A w księgarni cóż wolę wydać kasę na książki o nieco innej tematyce.

mirek257

  • Gość
Dzisiejsze kazanie
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 14, 2006, 13:18:00 pm »
kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem-wszystko zależy z jakim nastawieniem odbieramy to co nas otacza przynajmniej -ja  przecież oglądając filmy sf,horror itp wierzymy co oglądamy?aby ocenic innego człowieka trzeba byc.... ja nie jestem i nie będe po prostu jestem za maaaaaaaałłłly a tak ciągnąc dalej już kiedyś ktoś powiedział
ksiądz też człowiek każdego można złamac, a skoro wyznaje tą religię to musze się starac, ot co mam do napisania