Autor Wątek: Kawał dnia ;]  (Przeczytany 48923 razy)

dido

  • Gość
Kawał dnia ;]
« dnia: Listopad 03, 2005, 19:19:24 pm »
Pewna normalna katolicka rodzina. Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oświadczając poważnie:
- Nie jestem już dziewicą.
Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki:
- Marta, ty tu jesteś winna! Jesteś dziwka! Ubierasz się tak frywolnie, że faceci ogladają się za tobą i gwizdają! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce!
Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
- I ty, ty też tu jesteś winna! Tak samo jesteś dziwka! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazłem na poduszce ślady spermy! I nie myśl sobie, że nie wiem o tym, że masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato!
Na to wsciekła matka wrzeszczy na ojca:
- Zamknij się, do licha! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. To właśnie ty wydajesz pół wypłaty na prostytutki! To ty spacerujesz po
dzielnicy czerwonych latarni z naszą małą córeczka! A odkąd mamy telewizje kablową cały czas oglądasz pornole, nawet przy małej! Żeby już nie wspominać o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, że ją normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z naszą córka!
Zaszokowana i pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki:
- Ale jak to się stało, skarbie? Zostałaś zgwałcona czy dziabnął cię kolega z klasy?
Mała patrzy dużymi oczyma na matkę i mówi:
- Ależ nie mamo, pani zmieniła mi rolę w jasełkach, nie jestem już dziewicą tylko pastereczką.

*****************************************************************************

Dialog małżeński:
Żona: - Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?>Mąż: - Na pewno nie!
Żona: - Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
Mąż: - Podoba mi się.
Żona: - To dlaczego byś się znów nie ożenił?
Mąż: - No dobrze ożeniłbym się.
Żona (ze skrzywdzoną miną): - Naprawdę?
Mąż: (głośne westchnie).
Żona: - Spałbyś z nią w naszym łóżku?
Mąż: - A gdzie indziej mielibyśmy spać?
Żona: - Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
Mąż: - To by było chyba w porządku?
Żona: - A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
Mąż: - Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.
Żona: (cisza).
Mąż: - O k***a....


*****************************************************************************

Siedzi facet w barze, a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaka laska! "Ale piękna kobieta - myśli sobie. Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem?Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały... Ale ona jest taka piękna, muszę ją poznać! Powiem jej że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama sie potoczy? Akurat, taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacz..."
W tym momencie kobieta wstała od stolika i wyszła do WC.
"Uff, no to problem z głowy. Przynajmniej nie muszę się już męczyć"
Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok.
"Tak, wróciła! To znak że jesteśmy sobie pisani, Bóg mi ją zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyslił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj!"
Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- Srałaś?"



Anonymous

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2005, 19:39:27 pm »
Ten ostani dido to z własnego doświadczenia?  smiles23
Moze nowy dział w Hyde Park? Dowcipy?  smiles16

Anonymous

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 03, 2005, 19:39:57 pm »
To mówiłem ja, Jarząbek hehe

Anonymous

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 03, 2005, 19:41:23 pm »
Jak mnie admin dorwie.. ej to ja jestem admin... to może się zaloguje?  Eee nie, bo niby po co.

dido

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 03, 2005, 19:48:13 pm »
hehe Ty sie nie baw bo pokasuje Twoje posty i będziesz miał ;P nowy dział może byc ;]

Posłaniec

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 04, 2005, 22:25:57 pm »
Niedawno znalazłem na innym forum
Stare dobre czasy

Pamiętnik Partyzanta:
poniedziałek: goniliśmy Niemców po lesie.
wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
środa: goniliśmy Niemców po lesie.
czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
piątek: goniliśmy Niemców po lesie.
sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
niedziela: gajowy wyrzucił nas wszystkich z lasu.
========================================================
Z pamiętnika studenta:
Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Załamany profesor pyta studenta:
- Czy wie pan kto to jest student?
- No nie - odpowiada egzaminowany.
- To ja panu powiem. To jest takie g*wno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.
- A czy pan profesor wie, kto to jest profesor
- No nie.
- To ja panu powiem. To jest takie g*wno, które jakoś ale z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne g*wna nie mogły dopłynąć.
========================================================

Na haju:

- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii i musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.

Jak postanowił, tak się tez stało.Apostołowie udali się na ziemie i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.

- Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Św. Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Św. Krzysztof.
- Kto tam?
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. wchodź.

I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.

- Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI ! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się
========================================================
- Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłoscią, jesteś jedyną którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!
========================================================
W sklepie:
- Są narkotyki? - pyta facet.
- Nie ma - odpowiada sprzedawca.
Na drugi dzień:
- Są narkotyki?
- Nie ma.
Tak było przez kilka dni. W końcu facet nie wytrzymał i wsypał mąkę do kapsułki po lekarstwie. Przychodzi facet:
- Są narkotyki?
- Tak.
- To dobrze, bo jestem z policji...
========================================================

Mąż i żona:

Żona mówi do męża:
- Kochanie kup nam samochód zrobię prawo jazdy, poznamy świat...
- Ten czy tamten? - pyta mąż.
========================================================

Lotem bliżej:
Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili 10 butelek, w drugi 15 butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:
- Ty, stary pachnie jak wódka.
Drugi posmakował i mówi:
- Smakuje jak wódka.
- No to dawaj, rozpijemy.
Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:
- Stary byłeś już w kiblu?
- Jeszcze nie, a o co?
- Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Londynu dzwonię.
========================================================
Starałem się być delikatny w razie czego wyedytuję
Jeszcze?

marcin

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 04, 2005, 23:44:42 pm »
Byłeś delikatny jak wiosenny powiew.. siadaj pała  smiles22

[ Dodano: 2005-11-06, 19:17 ]
cze
z kad jestes????
poklikamy?
jestes tam???
haloooooo!!!!!!!!11
?
co tak wolno??????
bo nie widzi mi sie dostosowywanie do twojego indywidualnego trybu intelektualnego
do czego?????
nie qmam cie koles
I wlasnie dlatego mi sie nie widzi
niekcesz zebym sqmala o co ci cohdzi?????/
powiedz mi, czy rodzice cie kochaja ?
TAK
no to jednak masz jakis pozytywny akcent w zyciu
masz dziewczyne??????
NIE MAM A KCESH NIOM BYC?????????????????????
wreszcie mowish po lucku
wiesz, jak tak z toba tu "rozmawiam" to mnie nachodzi pewna mysl
mam ochote poprzegryzac kable od internetu wszystkim uzytkownikom ponizej 12 roku zycia
JA MAM 14 LAT!!!!!!!
to podniose limit do 16
A TY ILE MASH LATEK????????//
za 3 dni stuknie mi 10
dzieciak jestes
nara
*** quit: <~ergf@bbi124.neoplus.adsl.tpnet.pl>
boze drogi, czemu na komunie nie daja juz dzieciom zegarkow i rowerow

dido

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 09, 2005, 21:33:45 pm »
Przychodzi facet do spowiedzi
- Prosze ksiedza zgwalcilem kobiete
- Zle synu zle ! 10 zdrowasiek
Wraca po tygodniu
- Prosze ksiedza zgwalcilem mala dziewczynke
- Oj tak nie wolno ! 30 zdrowasiek ale juz !
Wraca po 2 tygodniach
- Prosze ksiedza zgwalcilem psa kolegi
- Tak sie nie robi ! Nie wolno ! 100 zdrowasiek natychmiast tu i teraz.
Facet odmowil i poszedl do domu. Po tygodniu wraca do spowiedzi
- Zgwalcilem ksiedza z sasiedniej parafii .
- Tu jest Twoja parafia synu tu jest Twoja parafia

akaczon

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 12, 2005, 20:43:58 pm »
Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
[/b]

[ Dodano: 2005-11-12, 23:19 ]
Przepis na potomstwo według zająca

Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
- Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu.
zając na to:
- A marchewkę żresz ???
niedźwiedź: Nie !!!
zając: No staaaaaaary !!!!!

Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło.
Znowu przychodzi do zająca i mówi:
- zając pomóż, nie bądź taki.
A zając na to:
- A marchewkę żresz ???
niedźwiedź: tak!!!
zając: A tartą ????
niedźwiedź: Nie !!!
zając: No staaaaaaary !!!!!

Wiec kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic.
Znowu przychodzi do zająca i błaga go o pomoc.
zając: A marchewkę żresz ???
niedźwiedź: Tak !
zając: A tartą ???
niedźwiedź: Tak !
zając: A z groszkiem ????
niedźwiedź: Nie !!!
zając: No staaaaaaary !!!!!

No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i nic.
Przychodzi do zająca i mówi:
niedźwiedź: Zając ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak odpłacasz. Pomóż mi bo lata lecą a ja dzieci nie mam.
zając: A marchewkę żresz ???
niedźwiedź: Tak !
zając: A tartą ???
niedźwiedź: Tak !
zając: A z groszkiem ????
niedźwiedź: Tak !!!
zając: A dupczysz ???
niedźwiedź: NIE !!!
zając: No staaaaaaary !!!!!


 


[ Dodano: 2005-11-15, 00:44 ]
Jakiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widział mówi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja teściowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem ją, kantem!!!


********************************************
- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!

********************************************
Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
-Tak długo aż się muszka ze szczerbinką zgra.

********************************************

[ Dodano: 2005-11-16, 17:12 ]
Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok:
- Przyszedłeś sam?
- Tak, proszę pana.
- Stać cię było na tak drogi bilet?
- Nie, tata kupił.
- A gdzie jest twój tata?
- W domu, szuka biletu.

marcin

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2005, 22:01:32 pm »
Jestem apolityczny  smiles22   kwa kwa miłego grania  smiles23

koziarek

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2005, 13:32:29 pm »
Dobra - komentarz na meczu pilkarskim:
Polska - Niemcy półfinał MŚ ;)

SZPAK: Witamy panstwa ze stadionu w Monachium tu rozegrany dziś będzie półfinał MŚ 2006, w którym zmierzą sie Polska i Szkopy ! yy przepraszam Niemcy :] A ze mną relacje przeprowadzi Jacek Gmoch, znawca greckiej piłki, witam jacku !
GMOCH: Witam Cie, też, tak bardzo żałuje, żę Grecja nie weszła do MŚ i dla mnie wysuwa sie tylko jeden wniosek, ze jeśli Grecja jest ME a nie wchodzi do MŚ to widac jaka jest roznica pomiedzy piłką w Europie i poza Europa
SZPAK: No, ale np. Polska, Włochy, Hiszpania itd. zakwalifikowali sie do MŚ
GMOCH: A to Polska jest w Europie ?
SZPAK: Ohh Jacku, ale z ciebie palant
GMOCH: Hehehehe
SZPAK: No więc zatrzynamy
SZPAK: 23 minuta spotkania atakują Niemieccy piłkarze i...
GMOCH: Przepraszam, że wejde ci w słowo ale trenerem Greków jest Niemiec...
SZPAK: No Tak, ale powracajac do akcji to przy piłce Ballack, uderza z 30 metrów i niestety Gol, 25 min. i 1-0 dla Niemcow
GMOCH: Ależ, piękny gol, przypomina mi on bramke Zagorakisa z ME w meczu z Portugalia
SZPAK: No tak nadzwyczaj podobny...
GMOCH: Ale miejmy nadzieje, że Polacy odrobią straty i jeszcze to wygrają tak jak Grecy z Czechami w półfinale ME
SZPAK: Takkkk...
SZPAK: Tymczasem inicjatywe przejeli Polacy podanie do drewniaka, yy Rasiaka ten oddaje do Krzynówka, wrzutka w pole karne i GooOoOoLLlLlLl !!!!!!
GMOCH: Tak jest 37 minuta i bramke strzela Frankowski łowca eskimoski
SZPAK: Brawo świetna akcja Polakow, naprawde cudowne 5 metrowe podanie Rasiaka do Krzynia, a ten dosrodkowuje do Franka, który głową kieruje piłke do siatki
GMOCH: No więc tak kończy sie 1 połowa tego spotkania
SZPAK: Nie jest źle powiedział bym nawet ze jest za******e, uhhhhh dobrze...

SZPAK: Witam panstwa po przerwie tego spotkania jak narazie wynik remisowy, bezbramkowy 1-1
GMOCH: Przepraszam, jesli 1-1 to nie bezbramkowy
GMOCH: A ja chciaalybm jeszcze panstwu, poniewaz mamy na to chwilke czasu przytoczyc opowiesc, ktora przydarzyla mi sie w Grecji
SZPAK: Dobrze Jacku tylko pospiesz sie
GMOCH: No wiec pewnego razu jestem w restauracji "Akropol" i podchodzi do mnie kelner i pyta się czy to ja jestem tym swietnym trenerem, a ja mu odpowiedzialem ze nie, poniewaz wiedzialem ze zebrali by sie nagle papparazi, a ja nie mialem makijazu i brzydko bym wyszedl na zdjeciach, czyż to nie cudowna opowiesc ?
SZPAK: Tak Jacku super, ja mialem tak podobnie w Kambodzy kiedy zapytali sie mnie czy mam cos do jedzenia, a ja powiedzialem, ze nie, zeby mnie nie rozpoznali
GMOCH: Aha...Hehehehe, mamy podobne przygody
SZPAK: Tak Jacku, moze jakas kawka po meczu ?
GMOCH: Swietny pomysl
SZPAK: OOOOOO !!! Ale się zapędzilismy jest juz 77 minuta, dobrze że tylko 6 bramek wpadlo w tym czasie i jest 4-4 dla Polski
GMOCH: Przepraszamy panstwa, ale Darek ma piekne oczy i spiewalem mu do uszka piosenke Ivana i Komara
SZPAK: Ale przniesmy sie juz na stadion
SZPAK: No wiec mamy wynik 4-4 i beda rzuty karne

SZPAKU: Ale mokro w studio sie zrobilo, czy to ty Jacek
GMOCH: Sory Darek, ale to te emocje
SZPAKU: Mamy wynik 4-4, a w rzutach karnych juz 4-5 dla Niemcow
GMOCH: I teraz ostatni karny, wykonuje go Rasiak...
SZPAKU: Wszystko zalezy od niego
SZPAKU: Strzela GooOolLLllLLll
GMOCH: Tak Darku Gol, ale sedzie nie uznaje, lecz dlaczego ?
SZPAKU: Dostalismy informacje, ze Rasialdo rzucil bramkarzowi kłode pod nogi i to uniemozliwilo mu obrone...
SZPAKU: No wiec przegrywamy, bardzo smutno....
GMOCH: Ehh, ale Darku mam nadzieje ze po kawce już nie bedzie tak smutno :)

dido

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 17, 2005, 21:30:46 pm »
Ojciec z synam są na spacerze w zoo. Przed klatką z osłami syn zauważa, że para osiołków „ma się ku sobie”.
Pyta ojca:                                                                                                                                                        
- Tato, czy osły też się żenią?
Ojciec z lekkim westchnieniem:
- Powiem więcej synu, TYLKO osły się żenią....

akaczon

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 18, 2005, 00:05:10 am »
Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna, żeby zapytać go, jak doszedł do tak wysokiej wydajności mleka od krowy.
- Ja tam nic nie wiem - mówi Antek. - Krowami, to się moja Jaguś zajmuje.
- Zawołajcie ją gospodarzu, zrobimy z nią małe interwiew.
- Jagna, chodź tu.
- Czego?
- Panowie z TV chcą ci zrobić interwju.
- Co to takiego?
- Nie wiem, ale lepiej się podmyj.
smiles2

dido

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 19, 2005, 14:14:12 pm »
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
     - Ładnie wyglądam?
     Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
     - Na razie tam nie wchodź.



Siedzi blondynka w mieszkaniu i słyszy pukanie do drzwi,
pyta:
- Kto tam?
Odpowiedź:
- Ja!
Zdziwiona pyta:
- Jaaa....???



Idzie Stirlitz po Berlinie w '45
Z przodu wybuch
z lewej -wybuch
z prawej-wybuch
z tyłu -wybuch
a on na to:
o kuffa, Dolby Surround

akaczon

  • Gość
Kawał dnia ;]
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 19, 2005, 16:29:45 pm »
Kurcze dobre wręcz bardzo dobre dawno się tak nie usmiałem .Czekam na wiecej  smiles8  smiles11  smiles11  smiles11  smiles11