Autor Wątek: Proszę przeczytajcie- Internet  (Przeczytany 4862 razy)

marcin

  • Gość
Proszę przeczytajcie- Internet
« dnia: Styczeń 10, 2006, 22:06:16 pm »
dr Andrzej Hałasiewicz

Internet w każdym domu

Porównując na przestrzeni trzech ostatnich stuleci Polskę i np. Niemcy widać, że - pewnym uproszczeniu - podążamy tę samą ścieżką rozwojową, tylko ciągle dzieli nas dystans mniej więcej 50 lat. Tak zazwyczaj jest, że chcąc dogonić kogoś, kto jest tak daleko przed nami, trzeba by iść znacznie szybciej niż on. Ale jak to zrobić, kiedy idący w przedzie jest silniejszy, zdrowszy i przyspiesza kroku? Największą szansą by się z nim zrównać, jest znalezienie skrótu. Może zamiast podążać bezmyślnie, z tyłu tą samą drogą, warto się zastanowić, dokąd on zmierza i poszukać „skrótu do przyszłości”.

Skrót do przyszłości to jest niezwykle trudne wyzwanie, a popełnienie błędu spowoduje, że powędrujemy na manowce cywilizacji. Z drugiej strony, jeśli takiego wyzwania nie podejmiemy, zawsze będziemy podążać w tyle za innymi. Jeśli nam się uda, znajdziemy się w grupie krajów najbardziej rozwiniętych.

Widzę taki skrót. Skrót do społeczeństwa i gospodarki wiedzy. Jest nim upowszechnienie elektronicznego przepływu informacji, które w skrócie określam hasłem: „Internet w każdym domu”. Internet jest wynalazkiem, którego znaczenie rozwojowe przewyższa zmianę wywołaną wynalezieniem druku. Jeśli upowszechnimy szybko i sprawnie umiejętność posługiwania się Internetem, staniemy się społeczeństwem „czytających i piszących” językiem nowoczesności. Komunikujących się ze sobą i światem w sposób efektywny, sposób dający szybki i szeroki dostęp do wiedzy i informacji. Wiedza jest dzisiaj najważniejszym kapitałem rozwojowym. Potrzebujemy autostrad, potrzebujemy wielu inwestycji materialnych, ale przemyślana i dobrze przeprowadzona inwestycja w ludzi przyniesie najlepsze i długotrwałe efekty.

Użytkowników internetu systematycznie przybywa, ale jest to proces zbyt powolny. Potrzebne są działania, które spowodują skokową zmianę. Szansą dla nas są środki rozwojowe z Unii Europejskiej. Przeznaczenie na taki cel pieniędzy z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego w latach 2007-2013 byłoby olbrzymim impulsem rozwojowym o wielowymiarowych skutkach.

W ramach programu finansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego można zamówić usługę dostarczenia internetu szerokopasmowego do wszystkich gospodarstw domowych. Europejski Fundusz Społeczny można wykorzystać do szeroko zakrojonych szkoleń, adresowanych do różnych grup wiekowych, zawodowych, społecznych, uczących jak korzystać z możliwości stwarzanych przez to medium.

Zamawiająca usługę administracja publiczna nie musi się martwić o stronę techniczną przedsięwzięcia. Gdy pojawi się zamówienie na taką skalę, zapewne będzie to silnym bodźcem dla dopracowania technologii, które dzisiaj są jeszcze na poziomie badań, czy prób. Państwo zamawiałoby zakup usługi dostawy szerokopasmowego dostępu do internetu do każdego gospodarstwa domowego przez 7 lat. Jak tę usługę dostarczyć, to byłoby zadanie oferentów usługodawców, oni z tym zadaniem łatwo się uporają i przyzwoicie przy tym zarobią, przy okazji tworząc nowe miejsca pracy.

Pracownie komputerowe w szkołach, dobrze wyposażone, popołudniami służyłyby jako lokalne centra szkoleniowe. Przeszkoleni instruktorzy, oprócz prowadzenia systematycznych kursów, służyliby radą i pomocą okolicznym mieszkańcom. Jednym z rodzajów szkoleń, przeprowadzanych w pierwszej kolejności, powinny być szkolenia nauczycieli w zakresie wykorzystania komputera i sieci w nauczaniu innych przedmiotów. Taki program jest gotowy do wykorzystania i jest dobrze przygotowany aparat do jego przeprowadzenia. W ramach Programu aktywizacji obszarów wiejskich w 2004 r. przeszkolono w tym zakresie blisko osiem tysięcy nauczycieli szkół wiejskich.

Od dawna myślę o programie „Internet w każdym domu”. Kiedy kilka tygodni temu przeczytałem w warszawskim dodatku do Gazety Wyborczej informację o tym, jaką popularnością wśród emerytów cieszą się szkolenia w zakresie wykorzystania internetu, uwierzyłem, że taki program ma sens i się uda już teraz. Pod warunkiem, że będzie dobrze przygotowany oraz profesjonalnie i konsekwentnie przeprowadzony. Im dłużej się nad nim zastanawiam, tym więcej dostrzegam zalet i nowych możliwości.
Stworzona sieć, nabyte powszechnie umiejętności przez obywateli, otworzą drogę do całej gamy nowych rozwiązań. Główny program informatyzacji kraju będzie można uzupełniać podprogramami tematycznymi. Przykładowo, mając strukturę wypracowaną przez program „Internet w każdym domu”, będzie można stosunkowo łatwo wprowadzić podprogram podatkowy, elektroniczne PIT-y i CIT-y. Przecież już dzisiaj, zakłady zatrudniające powyżej 20 pracowników, składają deklarację ZUS w formie elektronicznej. Rolnicy składający wnioski do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będą to robić w formie elektronicznej. Działając systematycznie i konsekwentnie w ciągu kilku lat wprowadzimy spójny system elektronicznej administracji. Wymaga to modyfikacji lub zbudowania odpowiednich systemów w instytucjach publicznych. Ale takie działania, chociaż niestety często niezbyt udolnie, i tak są prowadzone. Byłby to dla nich nowy popyt wymuszający szybsze wdrożenia.

Dzisiaj nieograniczony dostęp do internetu kosztuje około 100 zł miesięcznie. Przy powszechnym zamówieniu, prawdopodobnie cena nie przekroczy 20 zł miesięcznie. Mamy około 12 milionów gospodarstw domowych, a więc opłata miesięczna za taką usługę wynosiłaby w skali kraju 240 mln. zł, rocznie 2 880 mln. zł, w ciągu siedmiu lat 20 160 mln. zł. Przeliczając na euro, opłata za dostawę dostępu do internetu do każdego gospodarstwa domowego w Polsce, wyniosłaby około 5 mld. Według szacunków Ministerstwa Gospodarki i Pracy na finansowanie Narodowego Planu Rozwoju w latach 2007-2013 przewidziano 142 mld euro. Jest to nieco ponad 3,5% budżetu NPR.
Stać nas na taki program. Nie stać nas na to, aby z niego zrezygnować. Obserwując dyskusję wokół budżetu Unii Europejskiej na kolejny okres programowania, biorąc pod uwagę kolejne rozszerzenia, musimy liczyć się z tym, że transfery z Unii w latach 2014-2020 będą stosunkowo niższe. Druga taka szansa może się nie powtórzyć, nie wolno nam zmarnować tej, która jest teraz.

Co więcej, w krótkim czasie, dzięki wprowadzaniu elektronicznej administracji uzyskamy w wielu sferach oszczędności wydatków publicznych? Również pod względem finansowym będzie to inwestycja w przyszłość, ze stosunkowo krótkim okresem zwrotu. Prawdziwe, chociaż trudne do bezpośredniej wyceny, korzyści odniesiemy dzięki skokowi cywilizacyjnemu, powszechnej edukacji komunikacyjnej i szerokim wejściu w gospodarkę wiedzy. Największym zasobem każdego społeczeństwa są ludzie, im więcej osób włączonych jest w główny nurt życia społecznego, im mniej jest marginalizowanych, tym większe korzyści odnosi cała społeczność.
Sceptycy powiedzą, że to mrzonki, urzędnicy wysuną szereg przeszkód prawnych i administracyjnych. Potrzebna jest wola i zdecydowanie, aby przeszkody takie usunąć. Nie przewiduję poważniejszych trudności ze strony Unii Europejskiej. Przecież to jest prawdziwa realizacja Strategii Lizbońskiej, droga do gospodarki i społeczeństwa wiedzy.

Autor jest adiunktem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zastępcą dyrektora Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa w Warszawie; w latach 2000-2005 kierował, realizowanym przez Bank Światowy i Rząd RP, Programem aktywizacji obszarów wiejskich.

Źródło:http://www.witrynawiejska.org.pl/



Dobra_Wilczyca

  • Gość
Proszę przeczytajcie- Internet
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 11, 2006, 19:14:31 pm »
Ja mam troszkę liczb. To dane sprzed dwóch lat.
Porównanie danych z Polski i krajów dawnej "piętnastki".

Wskaźnik osób korzystających z internetu powyżej 15 r.ż. conajmniej raz tygodniu:
20% Polska - 48% "piętnastka"

Gospodrstwa domowe z komputerem z dostępem do internetu
8% - 38%

Na 100 uczniów szkoły podstawowej w Polsce komputer z dostępem do internetu ma 1,3 ucznia.  smiles3