Autor Wątek: Pan organista  (Przeczytany 57286 razy)

parkinson7

  • Gość
Pan organista
« dnia: Styczeń 08, 2006, 18:41:38 pm »
Witam wszystkich
Chciałbym się dowiedzieć co sądzicie o naszym organiście, panu A.K. Według mnie dzisiaj po raz kolejny "nie popisał" się na mszy o 11.15. Według mnie nie powinien dłuższą część pieśni śpiewać sam, tylko dać mozliwość zaśpiewania innym ludziom, zgromadzonym w Kościele. Ogólnie oceniam go negatywnie. Jaki jest według was?? Jakie argumenty "za" a jakie "przeciw" niemu. Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.



Blez

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 08, 2006, 19:09:44 pm »
brawo Parkinson7 w koncu ktos na to zwrocił uwage
Pan organista jest do bani i jego chór też.

Dlaczego w kosciele sa przykladowo wyswietlane 2 pierwsze zwrotki jakiejs popularnej koledy - które wszyscy znają, a pozostałe nie - żeby można bylo zaśpiewać solówke?? smiles7

RoBal

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 08, 2006, 22:10:00 pm »
heh... nieco kontrowersyjny temat... nie chcemy niekogo obrażać, prawda? Ale czasem przyda się odrobina prawdy na ten temat... Otóż według mnie, powinno się zastąpić pana od klawiszy jakimś innym panem, lub porządnym chórem, albo scholą. Prosżę o sprzęt, o poświęcenie czasu osobom, które naprawdę chcą to robić i oczywiście wnosić trochę piekna na mszy. Osobiście nie chcę się wypowiadac na tem,at pana od klawiszy, ale faktycznie, ktoś mógłby go trochę ściszyc.  smiles18

parkinson7

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 09, 2006, 11:16:06 am »
jeste to niewątpliwie kontrowersyjny temat ale jak napisał/a Robal nikogo nie chciałem obrażać, poprostu spotkałem się z wieloma uwagami na Jego temat, ale  wypowiedzi te nie były podparte jakimikiolwiek argumentami. Po to stworzono te forum aby wypowiadać się na różne tematy, nawet bardzo osobiste.

many111

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 09, 2006, 11:39:04 am »
Brawo Parka jestem tego samego zdania nasz organista jest beznadziejny i nikt mi tego nie powie !!. Może jakby Pan organista sam siebie posłuchal z balkonów jak śpiewa to może by zmienil styl spiewania i dał szanse wieksze scholi, albo np głośniej organy a ciszej On.....
a wracając do jego churku masakra poziom jego....
Tym postem nie zamierzam nikogo obrażać ale może ktos powinien mu powiedzieć prawde........

obrońca

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 09, 2006, 14:43:20 pm »
hmm uważacie, że beznadziejny smiles15 ok wasze zdanie. No ale dlaczego nie podejdziesz po mszy do organisty i nie powiesz co o nim myślisz?? bo co tutaj łatwiej bluzgać bo jesteś anonimowy  smiles15 nie masz prawa aby osądzać ludzi. A jak już chcesz to chociaż się podpisz. Komuś się nie podoba pana organisty śpiew? droga wolna idź i śpiewaj za niego... co???

Posłaniec

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 09, 2006, 15:52:16 pm »
A obrońco nie widzę abyś się podpisał.
Zresztą nie mam zamiaru atakować ani Ciebie ani też przeciwników pana organisty.
Nie mnie to oceniać i nie do mnie należy deyzja.
Wiem tylko jedno,że mamy w wąsoszu ludzi którzy umieją śpiewać.

RoBal

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 09, 2006, 17:25:00 pm »
także nie chcę nikogo obrażać, uważam tylko, że niektórzy nie mają dystansu do siebie i samokrytycyzmu za grosz. Ok, można panu organiście zwrócić uwagę, ale on ma dosyć dziwne podejście do siebie i na pewno uzna, że najeżdżacie n niego. Ale spróbować warto. Są ludzie, POsłacu, ale oni się schowali gdzieś głęboko... smiles11

parkinson7

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 09, 2006, 18:36:57 pm »
Cytat: ""obrońca""
nie masz prawa aby osądzać ludzi.


kazdy ma prawo aby o kimś tu napisać, po to jest to forum, aby się wypowiadać na rózne tematy. Poza tym jak jesteś taki obrońca to ostatnio słyszałem, że szukją ludzi na "bramke" do Sfinksa smiles2


Cytat: ""obrońca""
droga wolna idź i śpiewaj za niego... co???

jeśli czegoś nie potrafię lub nie robię tego dobrze, nie zabieram się do tego. Wystarczy być trochę samokrytycznym.

marcin

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 09, 2006, 19:04:54 pm »
Mi pan organista, kojarzy mi się z naszym kościołem. Gdy słyszę jego głos to wiem, że jestem w  kościele. W pozytywnym znaczeniu tego słowa. Przyzwyczajiłem się do niego, chyba dlatego, bo nie miałem innego punktu odniesienia. Wzeszłą niedzielę na 11.15 rzeczewiście było źle, myślę jednak, że śpiewał jak zwykle, ale nagłośnienie to fatall error. Trudno skupić się na modlitwie, gdy słyszy się takie dźwięki. Nie chcę oceniać umiejętności i talentu pana organisty, ale powinno umożliwić się innym chętnym, jeśli tego pragną i przejdą "przeszkolenie", by zajeli się oprawą muzyczną mszy. Można przecież stosować rotację. Monopol w żadnej dziedzinie nie jest dobry. Jestem pewien, że podniósłby się poziom wykonania utworów. Inna sprawa to śpiewanie całych pieśni. Pieśń to modlitwa i chyba nie chodzi o to kto kogo zagłuszy. Z drugiej strony nie kwapimy się do śpiewania całą piersią. Mamy tu sprzężenie zwrotne. Nie śpiewamy głośno, bo śpiewa pan organista, a pan organista śpiewa, bo my nie śpiewamy. Wydaje mi się, iż najwłaściwszym byłoby jedynie rozpoczynanie przez pana organistę zwrotek i refrenów, a dalej hulaj dusza  smiles23
Mam też propozycję, by wszyscy, którzy chcą naprawdę śpiewać zbierali się w jedno miejsce w kościele. Głosy nie będą rozproszone i razem będzie raźniej. No i ksiażeczkę od pierwszej komunii zacznę nosić do kościoła, bo nie znam wszystkich  pieśni  smiles17

RoBal

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 09, 2006, 21:06:51 pm »
i don't like him...

Blez

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 09, 2006, 21:53:22 pm »
Uważam, że Pan Organista ma za durzo rzeczy do roboty i nie może się skupić na śpiewaniu. Musi nie tylko śpiewać ale i grać, musi również przełączać przeźrocza, niekiedy dodatkowo (nie jednocześnie) steruje chórem  smiles11 . Tak więc ja bym proponował żeby skupił się on na jednej rzeczy, a najlepiej wychodzi mu granie na organach chociaż czasami zdarzy mu się nie trafić w odpowiedni klawisz  smiles17

koala

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 09, 2006, 23:11:13 pm »
Witojcie.
niezły temat poruszacie, ale fakt faktem macie racje. Kiedyś wchodze na pięterko, patrze koles siedzi sobie..... kanapeczki, termosik..... wcina sobie w trakcie mszy. Niezły widok, tylko czekałem aż kawka sie wyleje na organy i spięcie będzie. Oczywiscie co 10 osoba patrzy na księdza, reszta oczywiscie w lewo na organiste......... troszke koleś przegina. Chyba nie zdaje sobie sprawy z powagi miejsca. To jego praca i przerwy mu są potrzebne, ale może lepiej to robić między mszami a nie w trakcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym głos to do lamusa..................

RoBal

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 10, 2006, 16:32:27 pm »
smiles18 przegięcie... nie wiedziałam, bo z regły siedzę na parterze i oglądam księdza hihihi. nie no jak dla mnei koleś i tak jest wgięty więcm oże go trzebap ozegnać??? naprawdę, nielubię go i jak dla mnie może iść gdzie indziej się na ludziach wyzyuwać.

bee

  • Gość
Pan organista
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 10, 2006, 22:23:18 pm »
Nie no @koala zabiłeś mnie  smiles2  smiles2  smiles2  z tym posiłkiem w czasie mszy. Padam na kolana przed kolesiem  smiles2 Nie chodze do kościoła w Wąsoszu ale chyba wybiore się to zobaczyć i zabiore cyfrówke aby nagrać krótki filmik. Kiedyś na Polszmacie był taki program "Macie co chcecie"  smiles11