Autor Wątek: Kultura osobista  (Przeczytany 19682 razy)

marcin

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 14, 2006, 20:39:33 pm »
Msze w których ksiądz jest odwrócony twarzą do wiernych są dopiero od II Soboru Watykańskiego czyli po 1965 roku. Wcześniej był, jak wierni, zwrócony twarzą do ołtarza. Może jest to ukłon w stronę wiernych przeciwnych porządkowi posoborowemu.  smiles23  Katedry, kościoły to były budowle także obronne, dlatego jest sporo miejsca za ołtarzem, żeby był dostęp do murów, ale to się chyba tyczy się raczej budowli romańskich nie gotyckich.  Było miejsce więc wstawili ławki, zresztą kościół to było też miejsce gdzie znamienitości miasta podkreślały swoją rangę, zasiadajac w pobliżu ołtarza. Tak mi się zdaję. W sumie to bardzo ciekawe.  Tym bardziej, że w katedrach wszystko jest zaprojektowane od początku do końca, a każda rzecz czy układ ma swoje miejsce i sens.

bee

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 14, 2006, 20:49:37 pm »
To znaczy dosłownie nie siedzi się za plecami. Miejsca siedzące są wzdłuż ścian po prawej i lewej stronie ołtarza. Jak znajde jakąś fotke to załącze.

marcin

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 14, 2006, 20:57:00 pm »
To tak jak w naszym białym kościele.
W katedrze to mam sens, bo czasem odprawiane są msze przez kilku kapłanów no i gdzieś  muszą się zmieścić smiles23 Np koronacja na króla L. Kaczyńskiego ups, miałem na myśli prezydenta  smiles18

Maruda

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 15, 2006, 14:11:04 pm »
No cóż ! powiem szczerze - był czas że ksiądz odprawiał nabożeństwo  zwrócony twarzą w stronę ołtarza ,( nie tak dawno , bo parę lat temu ) był czas że do mszy ministrantami ( przynajmniej w naszej wierze ) służyli tylko chłopcy, ( dziś też i dziewczyny ) . Był cza że służba Bogu była powołaniem , ale to się zmienia , są wypaczenia pojęć , a i życie samo zmusza kościół i wyznawców do zmiany niektórych pojęć i zachowań . Nie jestem może zbyt biegłym znawcą żywotów ludzi świętych dlatego proszę o wybaczenie jeżeli coś tu pokręce na zakończenie . Nie mnie bowiem oceniać takie czy inne postępowanie ludzi w kościele , ich zachowanie , i kulture . Wszystko się zmienia , wystarczy porównać to co było parę setek  lat temu i dziś  ( nawracanie pogan na chrześcijaństwo, święta inkwizycja , palenie na stosie za herezje ) i obecna tolerancja . Kto to zrozumie ?
...........
..............
Nad brzegiem morza święty Tomasz przechadzał się w samotności i rozmyślał nad tym co zawarte w Piśmie Świętym , a że był ( realistą , i niedowiarkiem  z natury ) chciał zgłębić wszystkie przesłania tam zawarte . Pewnego razu idąc tak i rozmyślając napotkał chłopca co  wykopawszy  w pewnej odległości od moża dołek przelewał tam z niego wodę , stanął patrząc i po pewnej chwili spytał dziecko co robi ?  Malec uniusł głowę i odpowiedział  , że przelewa morze do tego dołka , na co święty z uśmiechem  że jest to niewykonalne zadanie .  Wiemy co odpowiedziało dziecko , że tak samo nigdy nie pojmiemy do końca istoty i zasad wiary , jak niemożliwym jest przelanie morza do małego dołka . I na tym jeśli pozwolicie chciałbym przynajmniej ja zakończyć dyskusję ,ponieważ są inni godniejsi by zabrać tu głos w temacie - jam tyko ziarenko piasku na pustyni samotności , którym wiatr rzuca po świecie .

RoBal

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 19, 2006, 13:10:58 pm »
W sumie tak jest... Ale wydaje mi się, ze temat będzie powracał przy okazji innych "rozrób" w kościele. Mam nadzieję, że tak samo rzadkich jak ta ostatnia. Wstyd!!!!!!!!!

Maruda

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 19, 2006, 18:45:19 pm »
Kiedyś jak mogę cokolwiek zasugerować zajmował się też takimi sprawami i kościelny , to on był porzątkowym i ustalał reguły , a i kapłan chodzący z tacą swoje zawsze powiedział , i młodzież szła  jak owieczki na parter , no i to tyle

Anonymous

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 28, 2006, 17:27:50 pm »
co wy wszyscy p...?????to ta Pani co ich opieprzyla jest dziwna.jak mozna sie zachowac tak w kosciele jak ona sie zachowywala?

Anonymous

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 28, 2006, 17:30:33 pm »
ja siedzialem pietro nizej i nie szlyszalem zadnych halasow.Pani Romana M. mogla zwrocic im uwage ciszej a nie robiac zameiszanie na caly kosciol.pozdrawiam

Blez

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 28, 2006, 20:44:48 pm »
Cytat: ""Gość""
co wy wszyscy p...?????to ta Pani co ich opieprzyla jest dziwna

Gościu może się najpierw przedstawisz, a może jesteś jednym z tych wygonionych??
Uważam że Romana M. postąpiła jak najbardziej prawodłowo gdyż jej praca zobowiązuje ją do tego żeby na takie zachowania swoich uczniów reagować. A nawet nie praca bo każdy normalny człowiek powinien tak zareagować tylko wszyscy się krępują, że gówniażerka im tak odpyskuje, żę im pojdzie w pięty i po co im to??
A na tych co to byli w kościele to rodzice raczej nie mają wielkiego wpływu - są zbyt zaślepieni rodzicielską miłością  n24 rozumianą troche inaczej  n10

akaczon

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 02, 2006, 19:43:01 pm »
Cytuj
Gościu może się najpierw przedstawisz, a może jesteś jednym z tych wygonionych??

 Z tego forum nikt nie został wygoniony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rysia

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 02, 2006, 19:58:56 pm »
Akaczonie, żle zrozumiałeś dobre intencje Bleza. Chodziło mu o wygonionych z chóru, nie z tego forum. I zapewne ten Gość był tym wygonionym!

Blez

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 02, 2006, 20:36:21 pm »
TAk TAk Rysia ma racje a akaczon się myli  hmmm (to chyba z jakiegoś teleturnieju ??) n18

Anonymous

  • Gość
Kultura osobista
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 04, 2006, 16:30:20 pm »
n6 uważam, że pani M zrobiła to, co uważała za słuszne i jestem jak najbardziej za tym zwracaniem uwagi. odwaga w głosnym krzyknięciu na pokrzywdzone dzieci to coś, co już zanika. dobrze, że czasem znajdzie się ktos, kto wywali prosto z mostu, by się opamiętali. mnie sie to podobało. i tezj estem za dyscypliną wśród młodziezy.