Autor Wątek: Czy czegoś uniknęliśmy? Druga strona medalu.  (Przeczytany 2571 razy)

anonymus

  • Gość
Czy czegoś uniknęliśmy? Druga strona medalu.
« dnia: Listopad 16, 2009, 16:32:13 pm »
Nie chce mi się logować, a dziwnym trafem tylko pod wypowiedzia bota można pisać bez logowania. Odnośnie tematu "Czy czegoś uniknęliśmy?" (http://forum.wasosz.net/viewtopic.php?t=1525) polecam poczytać następujące linki http://scinawa.pl/index.php/scinawa-menu-2/scinawa-2009-menu/pazdziernik-2009/657-intryga-uknuta-pod-plotem.html , http://scinawa.pl/index.php/scinawa-menu-2/scinawa-2009-menu/listopad-2009-menu/661-eskalacja-przemocy.html , http://scinawa.pl/index.php/scinawa-menu-2/scinawa-2009-menu/listopad-2009-menu/674-komisyjny-sad-kolezenski.html . Nie mam nic wspólnego z byłym burmistrzem i wiem że ma wiele wad, ale dobrze jest spojrzeć na sprawę z dwóch stron.



marcin

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
Czy czegoś uniknęliśmy? Druga strona medalu.
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 16, 2009, 16:43:36 pm »
Post wydzielony z Edukacja/Przeprowadzka biblioteki/. Proszę następnym razem zaloguj się i pisz w danym temacie.

Czytając wskazane wpisy nasunęły mi się dwie refleksje.
Po pierwsze - oficjalna strona Ścinawy to chyba blog, a nie witryna urzędu.
Po drugie - dużo oskarżeń, a mało konkretnych sytuacji prócz wpisu o komisji rewizyjnej. Oskarżenia są bardzo ogólne i właściwie można zarzucić je każdej grupie osób. Żenującym jest wytykanie komuś, że jest synem milicjanta, co automatycznie, w oczach autora, czyni ową osobę kimś gorszym.
Wpisy radnych są bardziej rzeczowe, co w mojej opinii, sugeruje większe prawdopodobieństwo opisanych sytuacji.