Autor Wątek: kolędowanie  (Przeczytany 15603 razy)

Degustator

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
Koperta ?
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 04, 2009, 21:06:03 pm »
...jestem ciekaw kiedy w końcu doczekamy się FAKTUR lub RACHUNKU lub PARAGONU za...tzw. KOPERTĘ !!! pranie brudnych pieniędzy a urząd skarbowy nie bierze VAT'u czy dochodówki ??? przecież to jest nie zgodne z prawem handlowym !!! od kiedy kościół to ktoś ponad prawem ??? wyłączony z tej zasady ? bo nosi czarną sukienkę ? czy jeśli założę sukienkę podczas sprzedawania towaru klientowi i otrzymam zapłatę też zostanę zwolniony z podatków ?!

blez

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 251
    • Zobacz profil
kolędowanie
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 04, 2009, 21:16:26 pm »
Cytat: "Degustator"
od kiedy kościół to ktoś ponad prawem
od zawsze :P
Ci, którzy nie potrafią przepisać prawidłowo mojego nicku mogą zwracać się do mnie - "B" - tak będzie łatwiej się ze mną porozumieć :P

Degustator

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
czas
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 04, 2009, 21:21:44 pm »
...może i od "zawsze" ale i nie na ZAWSZE :D

bee

  • Gość
kolędowanie
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 04, 2009, 21:27:34 pm »
Przypomnę słowa Kazelota:
"Mężczyźni w czerni są bardziej pazerni"

Degustator

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
...pazerność...
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 04, 2009, 21:42:24 pm »
...Kazelota już żywego w ciele nie ma więc te słowa nie aktualne....

pazerność ? tak, biorą nielegalnie pieniądze od owieczek nie oświeconych by brzuszki rosły i majątki powiększać...i oni zostaną rozgrzeszeni według choćby tego co sami głoszą :D tyle że oni wiedzą że to bzdury więc robią to co robią nielegalnie ile tylko się uda...

NIE-marionetka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
kolędowanie
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 04, 2009, 21:51:46 pm »
"Kolęda, kolęda.. lubisz to się bawisz..."

Księża podczas kolędy zmuszeni są do opuszczenia swoich ciepłych wymoszczonych gniazdek, zmuszeni są od odejścia od pełnej lodówki i przejścia niekiedy kilkuset metrów pieszo, ponieważ A6 wszędzie nie podjedzie. I w zamian za to swoje nadludzkie poświęcenie oczekują darowizny w postaci pełnej koperty, po to, aby po powrocie do domu usiąść i napić się rozgrzewającego koniaczku za WASZE pieniądze...

SuperMysz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 314
    • Zobacz profil
kolędowanie
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 04, 2009, 22:03:10 pm »
Na szczęście dawanie kopert nie jest obowiązkowe, przyjmowanie kolędy również.Żałosne komentarze, oj dzieci układajcie lepiej kloce....żeby nie było niedomówień takie do zabawy, tematy dyskusyjne zostawcie dorosłym!!!

Degustator

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
KLOCE ?
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 04, 2009, 22:14:56 pm »
...klocków nie pamiętam już nawet !!! oceniasz 29-letnie ciało jako bawiące sie klockami ? KTO zabroni mi wyrażać opinii o tym co widzę ! dokładniej niż Ty jako Osoba która bawiąc się klockami stwierdza że to nie temat do dyskusji ?


KOPERTA  jest ŁAPÓWKĄ !!!!

przecież pan ? ZIOBRO tak walczył o to by łapówek nie było ! szkoda że go wywalili...a był może już blisko kościoła który bez faktur i paragonów łapówki zbiera każdego roku !!! nie wspomnę już o o każdej niedzieli, każdej zamówionej mszy....

NIE-marionetka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
kolędowanie
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 04, 2009, 22:16:50 pm »
i każdej imprezie na plebanii:)

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi!